Co siedzi w farbach kryjących?

Kolorowe ściany potrafią odmienić każde wnętrze. Niektóre barwy sprawiają, że od razu poprawia nam się humor, inne pomagają nam się odprężyć, a jeszcze inne koją zszargane długim dniem w pracy nerwy. Jednak farby, którymi malujemy ściany nie zawsze są nam przyjazne. Te, które wybieramy najczęściej przyczyniają się do powiększania się dziury ozonowe, ponieważ zawierają organiczne związki lotne (LZO). Nawet gdy porządnie wywietrzymy pokój tuż po skończeniu malowania, LZO nadal tkwić będą w naszych ścianach, a co gorsza ulatniać się do środowiska naturalnego. W zwykłych farbach dopuszczalne stężenie tych niebezpiecznych związków wynosi około 30 g/l. Farby ekologiczne, potwierdzone certyfikatami posiadają ich znacznie mniej – 0,7 g/l. To właśnie takie farby powinny stać się celem naszych zakupów. Decydując się na zakup farb ekologicznych nie musimy martwić się o wietrzenie pokoju. Jest to możliwe dzięki wyeliminowaniu rozpuszczalnika z farby. Takie farby idealnie nadają się do pokoju dziecka, gdyż w swoim składzie mają wodę oraz żywicę akrylową, które są w pełni bezpieczne dla nich zdrowia. Ponadto ten rodzaj farb bardzo szybko schnie, świetnie kryje i nie wydziela chemicznych oparów. Jaka jest ich wada? Niestety nie są dobrze przepuszczalne dla pary wodnej, co oznacza możliwość tworzenia się grzybów i pleśni. W związku z tym należy w pokoju malucha umieścić pochłaniacz wilgoci. Farby takie są również bardzo odporne na zabrudzenia, które można zmyć za pomocą zwykłej gąbki nasączonej wody z detergentem.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Bardzo serdecznie zapraszam Was na mojego bloga! Mam na imię Korneliusz i od zawsze chciałem prowadzić bloga. Na szczęście udało mi się to i teraz mogę dzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat nieruchomości! Pozdrawiam bardzo serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *